Indeks G12. Dwanaście pytań, które pokazują czy nasi pracownicy pomagają firmie w odniesieniu sukcesu

with 4 komentarze

 

Dzisiejszy wpis jest skierowany do osób, które są odpowiedzialne za jakość pracy innych. Czyli do właścicieli samodzielnie zarządzających zatrudnianymi pracownikami i do menadżerów.

Wspominałam już, że mam prowokacyjny temat do opisania. Temat sam w sobie nie jest prowokacyjny. Chociaż, może trochę. Bardziej prowokacyjna jest inspiracja. Otóż, ostatnio, gdy byłam w Warszawie, wynajęłam jeden z moich ulubionych apartamentów. Wiecie: rozsądna cena, duży metraż, widok na Pałac Kultury. Wcześniej, gdy byłam w Warszawie też tam spałam. Zginął mi wówczas zegarek, który bardzo lubiłam. Bez nadziei, ale postanowiłam się porozglądać po kątach, że być może, akurat, jakoś tak się złożyło, że gdzieś leży? No wiem, naiwna jestem. Zegarka rzecz jasna nie było, ale za telewizorem, w salonie zastałam taki oto widok:

prezerwatywy3

Kto mnie zna, wie, że obrzydliwa nie jestem. Patrzyłam jak szyli łuk brwiowy koleżance, dzieci rodziłam i piastowałam. Ale lekko byłam hmm? zaskoczona, przyznam.

I zaczęłam się zastanawiać. Jak to możliwe. Przecież właścicielowi zależy na klientach. Osobie, która sprzątała po poprzednich gościach pewnie też. I na pracy ? bo z tego ma pensję. Więc o co chodzi? Co powoduje, że ludzie w tak niedbały i olewacki sposób podchodzą do swoich obowiązków? Ostatnio nawet ktoś zamieścił komentarz na moim blogu, w którym też znalazł się adekwatny opis: ??kierownik nie chce oddzwonić do klienta??. Jest to dla mnie niebywałe.

Przypomniało mi się kilka zasad, które w takiej sytuacji mają znaczenie.Nadrzędne, porządkujące (sic!) wszystko wydają mi się badania Instytutu Gallupa. Zanim zacznę je opisywać, chcę zwrócić uwagę, że poniższe pytania dotyczą osób, które nadają się na powierzone im stanowisko. Jeśli macie źle zrekrutowanych pracowników, choćbyście uszami klaskali, nie będą ani zmotywowani ani zaangażowani.

No ale ktoś tę osobę do sprzątania zrekrutował. Na potrzeby dzisiejszej notki załóżmy, że wiedział co robi.

Instytut Gallupa jest jednostką badawczą, która stawia pytania, a potem, poprzez badania szuka na nie odpowiedzi. W badaniu o którym mowa, zagadką do rozwikłania była odpowiedź na pytanie, co odróżnia firmy, które odnoszą trwały sukces rynkowy od tych, którym się nie udaje. Instytut prowadził te badania 25 lat poprzez obserwację pracy i wywiady z około milionem pracowników. Okazało się, że sukces ów jest ściśle związany z odpowiedzią udzielaną przez pracowników na następujące pytania:

  1. Czy wiem, czego oczekują ode mnie w pracy?
  2. Czy mam do dyspozycji narzędzia niezbędne do dobrego wykonania pracy?
  3. Czy codziennie mam w pracy możliwość wykonywania tego, co potrafię najlepiej?
  4. Czy w ciągu ostatnich 7 dni czułem się choć raz doceniony?
  5. Czy szefowi lub komuś innemu w pracy na mnie zależy?
  6. Czy ktokolwiek w pracy zachęca mnie, abym się dalej rozwijał?
  7. Czy w pracy liczy się moje zdanie?
  8. Czy misja mojej firmy daje mi poczucie, że praca, którą wykonuję, jest ważna?
  9. Czy moim współpracownikom zależy na tym, aby pracować jak najlepiej?
  10. Czy znalazłem w pracy mojego najlepszego przyjaciela?
  11. Czy w ciągu ostatnich 6 miesięcy rozmawiałem z kimś o postępach, jakie poczyniłem?
  12. Czy miałem w pracy możliwość dokształcania się i rozwoju?

Jeśli pracownicy zatrudnieni w firmie odpowiadają na pytania pozytywnie, firma ma większe szanse na odniesienie sukcesu na rynku aniżeli firma, która działa w podobnych warunkach, ale jej pracownicy odpowiedzą na pytania negatywnie.

Najważniejsze jest pierwszych pięć pytań. Jeśli na te pytania uzyskacie od osób za które odpowiadacie odpowiedzi negatywne, to nie ma co przechodzić dalej. One też weryfikują jakość rekrutacji. Jeśli pracownik uważa, że nie wykonuje tego co potrafi najlepiej, to znaczy że wykonuje coś czego nie potrafi, lub coś innego robiłby zdecydowanie lepiej.

Często spotykam się z narzekaniem ze strony właścicieli firm, że ich ludzie nie chcą pracować. Niestety, w opowieściach pojawia się nie tylko niska jakość i wydajność pracy jak w sytuacji omawianego hotelu, ale również działanie na szkodę przedsiębiorstwa: kradzieże i oszustwa.

Jak podaje Prof. Andrzej Blikle, tylko 15% problemów związanych z jakością i wydajnością pracy można przypisać pracownikom. Za pozostałe 85% odpowiada niewłaściwa organizacja pracy.

Czyli, w głównej mierze za jakość pracy odpowiada przełożony. Dobrze ją organizując i dbając aby pracownicy odpowiadali pozytywnie na powyższe pytania.

Jak jest w Twoim przypadku?

Wrócę jeszcze do tego tematu w osobnych notkach, bo warto nad każdym z przytoczonych 12 pytań zatrzymać się na dłużej i zastanowić się co można zrobić aby nasi pracownicy odpowiadali tak, a tym samy aby prowadzone przez nas firmy były bardziej konkurencyjne.

Dziś znowu nadaję z Warszawy. Już nie śpię w tamtym apartamencie. Myślę, że nie muszę tłumaczyć dlaczego 🙂

Zapisz się na porcję bezpłatnych, dodatkowych informacji!
Prosto do Twojej skrzynki informacje prawne przydatne w biurze, pliki uzupełniające wpisy na blogu, dodatkowe wieści i informacje.
Sama nie cierpię spamu. Twój adres nigdy nie będzie nikomu przekazany.
Iza Krzyszycha
Follow Iza Krzyszycha:

Tak się cieszę, że mogę dzielić się tym co się nauczyłam, doświadczyłam! Zawsze, gdy udaje mi się komuś pomóc, mam ochotę śpiewać "mam tę mooooc. Jeśli pomogłam Ci jakkolwiek - napisz mi o tym proszę. Dzięki temu będę miała jeszcze więcej siły na pomaganie :)

4 Responses

  1. […] Indeks G12. Dwanaście pytań, które pokazują czy nasi pracownicy pomagają firmie w odniesieniu s… […]

  2. IK
    IK
    | Odpowiedz

    Cieszę się, że się podoba :).

  3. Anka
    | Odpowiedz

    Świetny temat, już się nie mogę doczekać kolejnych 12 😉

    P.S. Ostatnio kolega z pracy, stały bywalec hoteli również pokazał mi ciekawą fotkę. Otóż w pewnym hotelu na żyrandolu wisiały czarne stringi… Najwyraźniej wzrok sprzątających tam nie sięga 😉

Leave a Reply