Idę na Gap Year

with 1 komentarz
uważaj na czym się skupiasz
Gap year (ang. gap ? przerwa, dziura oraz ang. year ? rok) ? to termin, który odnosi się do okresu (niekoniecznie roku) pomiędzy etapami życia. Najbardziej popularny jest gap year w trakcie studiów, przed ich podjęciem lub po ich skończeniu, podczas zmiany pracy, przed lub po ślubie, przed dziećmi lub po ich wychowaniu. Czas ten jest wykorzystywany na zdobycie doświadczenia w nowym, odmiennym środowisku i kulturze, jako nauka samodzielności czy też realizacja marzenia o ?podróży życia?.

Więc idę na gap year.

Co prawda nie tak jak Paweł którego znam i podziwiam. Bo nie mogę pozwolić sobie teraz na podróż w czasie i przestrzeni. Ale mogę pozwolić sobie na częściowy Gap Year. Nie w przestrzeni fizycznej, tylko mentalnej.

Żył sobie kiedyś, a dokładnie na przełomie XIX i XX wieku niejaki pan Markiz Vilfredo Federico Damaso Pareto. Powszechnie znany jako twórca ?Zasady Pareto?. Jak właśnie dowiedziałam się, Wikipedia twierdzi, że zasadę Pareto wymyślił zupełnie ktoś inny. No cóż. Tak bywa z przełomowymi odkryciami. Słyszałam, że planowania też wcale nie wymyślił Kubuś Puchatek.

Ma to rzecz jasna znaczenie, bo autorowi należy się właściwa atencja i oklaski. A w tym wypadku byłyby one absolutnie zasłużone.

Przejdźmy jednak do meritum. Na czym polega Zasada Pareto, inaczej nazywana zasadą kluczowych nielicznych i błahych licznych, jeszcze inaczej zasadą 20/80? Otóż, mówi ona o tym, że rozkład wielu cech przyjmuje relację 20% do 80%. Na przykład (za Wikipedią):

20% klientów przynosi 80% zysków,

20% kierowców powoduje 80% wypadków,

20% powierzchni dywanu przypada na 80% zużycia,

20% materiału zajmuje 80% egzaminu,

20% ubrań nosimy przez 80% czasu,

20% pracowników generuje 80% produktów,

20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści.

A mówiąc po mojemu ?uważaj na czym się skupiasz?. Czyli: to, czemu poświęcisz 20% swojej uwagi, przyniesie Ci 80% efektów.

Na tym będzie polegał mój gap year. Na skupieniu się na jednej aktywności bardziej niż na pozostałych. Najbardziej postanowiłam skupić się na nowej przygodzie, a trochę mniej na innych aktywnościach. Wciąż będę w Gorlicach, nawet jeszcze bardziej niż dotychczas, ale z mojej osobistej perspektywy, będzie to jednak podróż. Co najmniej w tak nieznane, jak gap year Pawła i jego długopisu.

Podejmując decyzję o eliminacji pewnych aktywności, działań, osób z naszego życia, najważniejsze jest wybrać właściwe 20% jako nadrzędne. Bo jeśli uwagę skierujemy niewłaściwie, to otrzymamy tylko 20% możliwych efektów.

Dla mnie proporcja 20 do 80 jest czysto umowna. Wartości w różnych sytuacjach mogą się różnić. Ale najważniejsza jest zasada: ?uważaj na czym się skupiasz?.

Ma to odniesienie do każdego obszaru naszego życia.

Od zawsze mówiłam o tej zasadzie na moich szkoleniach. Ale chyba po raz pierwszy, świadomie zastosowałam ją, gdy byłam już ?na swoim? i przyszedł taki moment, że nie dawałam rady dobrze poprowadzić wszystkich szkoleń, do których byłam zapraszana. Miałam ogromne szczęście, bo moment ten nadszedł już po kilku miesiącach mojej pracy jako prowadzącej warsztaty. To spowodowało, że musiałam przejrzeć portfel moich klientów i z niektórych zrezygnować. Zrobiłam to z bólem serca, gdyż wszystkich lubiłam niezwykle i byłam im wdzięczna za zaufanie jakim mnie obdarzali. Ale dla ich i mojego dobra, ta decyzja była konieczna. Wówczas zastosowałam najprostsze rozwiązanie i rozstałam się z tymi klientami, którzy po prostu płacili mi najmniej za moją pracę. Wtedy po raz pierwszy odczułam, że ta zasada działa. Gdy tylko odzyskałam nieco przestrzeni i z większą mocą zajęłam się klientami, którzy zostali w moim portfelu po tej zmianie, przynieśli mi oni jeszcze więcej zleceń, co spowodowało, że nie dość, że moje obroty szybko powróciły do poziomu sprzed zmian, to w krótkim czasie zaczęły rosnąć. Z dzisiejszej perspektywy  jest to dla mnie oczywiste: dzięki zmniejszeniu liczby klientów, dla tych którzy zostali miałam więcej czasu i mogłam im go poświęcić, co spowodowało, że otrzymywałam więcej zleceń od nich i ich znajomych, którym byłam polecana. A dzięki temu, że zarabiałam na jednostkowym zleceniu więcej, mogłam mniej pracować, co powodowało, że pozostały czas poświęcałam na naukę i mogłam zaoferować jeszcze więcej wartości moim klientom. Ale gdy podejmowałam tę decyzję, nie miałam pewności, że robię dobrze.

Aktualnie jestem w podobnej sytuacji. Tyle, że w tym momencie już nie mogę zastosować tak prostego mechanizmu i zrobić w którymś miejscu ostre cięcie. Bo liczba zmiennych, które muszę wziąć pod uwagę jest większa, a wartości nie są tak jednoznaczne.

Mam w biurze komplet kubków, które dostałam od Harvard Business Review za prenumeratę. Mają one różne mądre napisy. Czasami używam ich jako informacji od wszechświata i losuję z zamkniętymi oczami, w którym zrobię sobie kawę. Ostatnio wciąż losuję kubek ?Uważaj, na czym się skupiasz?. Z innych stron również bombardują mnie komunikaty: focus, skup się, poświęć czas. Właśnie zdjęcie tego kubka pojawi się jako ilustracja na blogu, gdy dotrę już do biura i będę mogła je wykonać.

Intuicja podpowiada mi, że właśnie na nowej działalności powinnam skupić się z największą mocą. To zupełnie inna jakość w moim życiu: piękne maszyny, duże powierzchnie, zapachy, dźwięki, inni klienci, inne rozmowy i negocjacje. Inne wyzwania. Mam na to ochotę, bo widzę w tym wiele wartości dla mojego rozwoju.

W dodatku Eco Pralnia Zocha to firma rodzinna. A kto mnie dobrze zna, wie ile to dla mnie znaczy.

Ale nie do końca mam ochotę i nie do końca mogę pozwolić sobie na skończenie ze szkoleniami. Niektórym już coś obiecałam. Więc trochę mnie będzie, ale na pewno mniej niż przez ostatnie osiem lat. Będzie można zobaczyć mnie w kilku firmach, o czym, w miarę możliwości będę informowała również na blogu. Podjęłam te zobowiązania wcześniej, a mam zwyczaj się wywiązywać. Ale nowych w tym zakresie nie podejmuję. Nie wiem do kiedy. Teraz będę uczyła się czegoś nowego, a potem ? mądrzejsza o nowe doświadczenia ? wrócę uczyć innych.

Inny sposób w jaki zamierzam pozostać w kontakcie z osobami zainteresowanymi moją tematyką szkoleniową, to właśnie ten blog. Dodatkowo, w którymś momencie uruchomię grupę na FB, tylko dla uczestniczek moich szkoleń sekretarskich. Już kiedyś o tym pisałam i obiecałam to. Informacja na ten temat również pojawi się na blogu i na FB.

I tak, to co robię na szkoleniach przeplata się z moim życiem. To tak jak w tym artykule. Co jest ważniejsze: treść, czy zdjęcie. Czy samo zdjęcie wystarczyłoby na wpis? A czy sam wpis wystarczy? Wiadomo, że fajnie, jeśli możliwe jest do osiągnięcia i zrobienia wszystko. Ale zwykle w życiu tak nie ma i trzeba dokonać wyboru. Ważne, aby decyzje był podjęta ze świadomością co jest najważniejsze (dla nas) i na czym nam najbardziej zależy. Bo wówczas będziemy mogli tym działaniom oddać się z pasją i zaangażowaniem. A to, czego nie damy rady zrobić w chwili obecnej, można uzupełnić potem. To właśnie jest jeden z odcieni zdrowego perfekcjonizmu.

A Ty na czym się skupiasz?

zdjęcie wstawię jutro

Zapisz się na porcję bezpłatnych, dodatkowych informacji!
Prosto do Twojej skrzynki informacje prawne przydatne w biurze, pliki uzupełniające wpisy na blogu, dodatkowe wieści i informacje.
Sama nie cierpię spamu. Twój adres nigdy nie będzie nikomu przekazany.
Iza Krzyszycha
Follow Iza Krzyszycha:

Tak się cieszę, że mogę dzielić się tym co się nauczyłam, doświadczyłam! Zawsze, gdy udaje mi się komuś pomóc, mam ochotę śpiewać "mam tę mooooc. Jeśli pomogłam Ci jakkolwiek - napisz mi o tym proszę. Dzięki temu będę miała jeszcze więcej siły na pomaganie :)

One Response

  1. […] O tym, że należy rezygnować z tego, co do nas nie należy już pisałam. […]

Leave a Reply