Jak ze współpracy z szefem uczynić ?związek doskonały?? Pięć pomocnych zasad.

with Brak komentarzy

O szefach mówi się różnie. Nie możecie zapomnieć o jednym: szef to też człowiek. A waszym zadaniem jest mu pomóc. POMÓC. A nie życie zatruć i utrudnić, dolać oliwy do ognia i dołożyć do pieca. Nie. Zadaniem asystentki, sekretarki jest problemy rozwiązywać a nie mnożyć.

Jeszcze raz wracam do filmu Praktykant?. Naprawdę, wyjątkowo mi się spodobał. Teraz chciałabym skupić się na szefie. Już opisywałam mniej więcej fabułę tego filmu u mnie na Facebooku. Opis znajdziecie po rozwinięciu poniższego postu:

#jakznaleźćnajlepsząasystentkę#praktykant Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja jestem wciąż strasznie zajęta. Lista…

Posted by Izabela Krzyszycha – Krzyszychaonline.pl on 21 październik 2015

 

Jak pomóc sobie, żeby dać szefowi to, czego on potrzebuje? Jak stać się dla niego idealną asystentką? Osobą, którą będzie cenił, ufał i z chęcią dzielił się swoimi obowiązkami? Oto pięć istotnych moim zdaniem aspektów:

1. Rozwijaj się!

Świat się zmienia, wszystko pędzi. Dobra asystentka nie może zostać w tyle. Niezbędna jest interdyscyplinarna, naprawdę rozległa, nieustannie aktualizowana i poszerzana wiedza i stałe podnoszenie własnych kompetencji. Dyscypliny, które przychodzą mi na poczekaniu: księgowość, podatki, kadry, prawo pracy, prawo gospodarcze, cywilne, niekiedy nawet elementy karnego, języki obce, perfekcyjna obsługa komputera, znajomości nowych mediów, zasad budowanie wizerunku, tworzenia marki osobistej, zasad savoire ? vivru, komunikacja, umiejętność pracy w zespole.

Asystentka powinna wiedzieć co się dzieje w kulturze, gospodarce i w polityce. Znać ploteczki: kto z klientów awansował, komu zmieniła się sytuacja osobista (dziecko, ślub, rozwód itp.).

Dodatkowo powinna orientować się w dziedzinach będących pasją jej szefa.

2. Zaakceptuj swojego szefa.

Co czujesz gdy patrzysz na swojego szefa, gdy o nim myślisz?

Szacunek, podziw i chęć naśladowania, czy odwrotnie: drapie Cię nieprzyjemnie w gardle, aż do obrzydzenia i nie masz ochoty patrzeć w jego stronę?

Do prawdziwie efektywnej, synergicznej współpracy niezbędna jest totalna akceptacja. I to od najgłębszego, etycznego poziomu. Jeśli nie akceptujesz zasad moralnych, którymi kieruje się Twój przełożony, to niemożliwa jest udana współpraca. Obydwoje będziecie się męczyć. Niestety, Ty bardziej, bo to Ty musisz się dostosować. Co możesz zrobić? Tylko, niestety jedno: odejść. Na tyle szybko, abyś nie wyszła z tej relacji zbyt poobijana.

Jeśli etycznie Twój szef jest dla Ciebie ok., to z innymi aspektami, które trzeba zaakceptować pójdzie Ci łatwiej. Wygląd, zachowanie ? jeśli w głębokim wymiarze dogadujecie się i rozumiecie, zaakceptujesz i będziesz tolerowała.

Nie znaczy to, że każdym punkcie musicie myśleć tak samo. Nie. Masz prawo do własnego zdania. Ale musisz dawać takie samo prawo szefowi. I musi to być dla Ciebie proste.

Poziom wyżej nad akceptacją jest podziw. I tego najbardziej Wam życzę. Pracować z kimś, kogo się podziwia ? nie wyobrażam sobie większej motywacji do pracy.

3. Bądź sobą, bądź autentyczna.

Bądź sobą, bądź autentyczna. Wydaje się to takie nieprawdopodobne w biznesie. Prawda? Moim zdaniem jest jak najbardziej wskazane.

Aby dać sobie zgodę na bycie sobą, trzeba siebie zaakceptować. Więc pozornie prosty do odfajkowania punkt robi się skomplikowany. Bo wymaga mnóstwa pracy. Pracy nad sobą. Przede wszystkim autoanalizy, wyciągania wniosków i samoakceptacji.

Pracując tak blisko z drugim człowiekiem, trudno jest przez cały czas udawać kogoś innego.

Boisz się? Masz prawo. Wstydzisz się? Podobnie: masz prawo. Jest Ci smutno? Posmuć się. Daj się poznać swojemu szefowi, taką jaka jesteś. Nie zmienia to faktu, że musisz robić to, co do Ciebie należy. Tak jak już kiedyś przytaczałam: bój się i rób. Twoje obowiązki same się nie wykonają.

4. Bądź empatyczna. Spójrz na sprawy oczami szefa.

Takie wczuwanie się w szefa może być czasami trudne. Dla każdego ważne jest bycie zrozumianym. I nie mówię tu o zrozumieniu na poziomie komunikacji w jednym języku i jasnego wydawania poleceń. Mam na myśli zrozumienie dla stanów emocjonalnych które ktoś przeżywa. W filmie, który skłonił mnie do tych przemyśleń jest scena, w której Robert de Niro, opowiadając o swojej szefowej mówi: Ona chce postąpić właściwie. A presja jest niesamowita. Pokazuje to, że on rozumie z czym ona się zmaga. Nie jest powiedziane, że musicie akceptować wybory czy zdanie swojego szefa, szefowej. Ale musicie wykazać się dobrą wolą i zrozumieć co stoi za jego, nie zawsze ? powiedzmy to szczerze ? właściwym zachowaniem.

Szef nie jest ze stali. Jak każdy, może mieć gorszy dzień, nie wiedzieć jaką podjąć decyzję, jak się zachować. Szef też miewa problemy osobiste. Jego dzieci ? jeśli ma – również chorują, również może pokłócić się ze swoją mamą, lub tęsknić za przyjacielem. Nie zawsze nam to pokaże, bo czasami nie potrafi, a czasami nie chce. Zadaniem asystentki nie jest się domyślać co stało się szefowi. Jej zadaniem jest go odciążyć. W każdym możliwym calu wspólnej pracy, jej zadaniem jest zadawać sobie pytanie jak, dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu może wspierać przełożonego.

5. Bądź dyskretna.

Cokolwiek by się działo, cokolwiek zobaczycie, usłyszycie, nie wolno Wam przekazywać tego nikomu. W istotę zawodu wpisana jest bezwzględna dyskrecja. Sama nazwa sekretarka zawiera w sobie słowo sekret. I tak jest w rzeczywistości. Znamy sekrety. Wiemy o sprawach, o których inni nie mają pojęcia. Bywamy dopuszczane do obszarów, gdzie inni pracownicy nie mają wstępu. To nasz przywilej. Ale, nie może on być przedmiotem naszej przewagi towarzyskiej, biznesowej, czy jakiejkolwiek. Dobra współpraca między szefem a asystentką, asystentem opiera się w dużej mierze na dyskrecji.

I tyle.

Da się? Da się. Kto chce – szuka sposobu, kto nie chce ? szuka powodu.

W filmie Robret De Niro, mówi w pewnym momencie wprost do widzów: Może dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu, będę umiał jej (swojej przełożonej) jakoś pomóc. Moim zdaniem, w ten sposób doskonale oddaje sens i cel istnienia zawodu sekretarki, asystentki. To jest jedno z najważniejszych pytań, które człowiek na stanowisku sekretarki, asystentki powinien sobie stawiać: jak mogę odciążyć swojego przełożonego. Jak moje doświadczenie, umiejętności mogą jej/ jemu pomóc?

To jest też wartość, której poszukują osoby decydujące się na zatrudnienie wsparcia. Wspaniale również obserwuje się w filmie relację jaka nawiązuje się między właścicielką firmy, a jej asystentem. I ostatecznie, to nie ona zabiega o dobre relacje. Ona uważa, że nie potrzebuje pomocy, że super radzi sobie z obowiązkami sama. Do czasu.
Każdy mocno zajęty człowiek potrzebuje obok innego człowieka, który zdejmie z niego pewne problemy, którymi naprawdę nie musimy zajmować się osobiście. Doba każdego trwa 24 h. Jedni potrafią w tym czasie zrobić więcej, inni mniej, ale nikt nie jest w stanie zrobić wszystkiego.

Życzę Wam powodzenia w cudownym układaniu sobie współpracy. bo praca asystenta jest wspaniała, choć pełna wyzwań.Ale skoro się jej podjęłaś, podjąłeś, to znaczy, że masz w sobie niewyobrażalny potencjał. Wykorzystaj to do dania światu nieprawdopodobnej wartości.

Zapisz się na porcję bezpłatnych, dodatkowych informacji!
Prosto do Twojej skrzynki informacje prawne przydatne w biurze, pliki uzupełniające wpisy na blogu, dodatkowe wieści i informacje.
Sama nie cierpię spamu. Twój adres nigdy nie będzie nikomu przekazany.
Iza Krzyszycha
Follow Iza Krzyszycha:

Tak się cieszę, że mogę dzielić się tym co się nauczyłam, doświadczyłam! Zawsze, gdy udaje mi się komuś pomóc, mam ochotę śpiewać "mam tę mooooc. Jeśli pomogłam Ci jakkolwiek - napisz mi o tym proszę. Dzięki temu będę miała jeszcze więcej siły na pomaganie :)

Leave a Reply