Jak żyć?

with 2 komentarze

statek tecza

Ponieważ zaraz zaczyna się długi weekend, a niektórym już się zaczął, ten wpis wyjątkowo w środę i jeszcze krótszy niż wszystkie inne. Mało czytania, dużo myślenia. Tym razem, chcę się z Wami podzielić ćwiczeniem, które kiedyś, dawno temu wyrwało mnie z butów i wprowadziło ogromne (pozytywne) zamieszanie w moje życie. Po przemyśleniu go rzuciłam palenie, zaczęłam regularnie ćwiczyć i na wiele innych spraw ze swojego życia zwróciłam uwagę.

Znalazłam owo ćwiczenie gdzieś w sieci, na portalu, który obiecywał, że jeśli uzupełnię i wyślę do nich, to mi po trzech latach moją kartkę odeślą. Czas minął, ale nie wysłali. Niestety, zapomniałam co to był za portal, więc nie wiem gdzie mogę zwrócić się z ewentualną reklamacją i nie mogę nawet sprawdzić, czy portal nadal istnieje. Choć w zasadzie, nie ma to wielkiego znaczenia, bo odpowiedzi, niekiedy modyfikowane, oprócz tego, że mam je na kartce, są wciąż w mojej głowie. Stały się one moim kompasem, który pomaga mi ukierunkowywać działania i wybierać te, które są najbliżej mojej wizji przyszłości

Dlaczego to prościutkie ćwiczonko tak mnie poruszyło? Może to był moment w moim życiu, gdy potrzebowałam takiego kopa? Może to był czas zmiany? Nie wiem. Trudno powiedzieć.

Na końcu tekstu znajdziecie kartkę z tym ćwiczeniem. Teraz instrukcja, która jest bardzo prosta. Na kartce umieszczone są pytania o różne obszary Waszego życia. Wszystkie bardzo proste. Dotyczą wieku, rodziny, zdrowia. Tyle że, nie dziś, a za 10 lat? i tu jest problem. Bo z takiej perspektywy prostym staje się jedynie pytanie o wiek ? do dzisiejszego dodajecie 10 lat i gotowe. Ale co potem? Jak wyglądam? Co posiadam?

Po pierwszym przeczytaniu tych pytań, wiele lat temu, po prostu wzruszyłam ramionami i rzuciłam kartkę w kąt. Bo pomyślałam sobie, skąd ja niby mam wiedzieć jak będę wyglądała za 10 lat? Co będę posiadała? Przecież to nie zależy ode mnie, pomyślałam. Ale, z jakiegoś powodu kartka nie dawała mi spokoju. Pytania nurtowały. Gdy zaczęłam się zastanawiać, to uświadomiłam sobie, że tak naprawdę, to wiem jak będę wyglądała. A przynajmniej mogę się domyślać. Paliłam wówczas paczkę papierosów dziennie. To mogło mi wiele powiedzieć o moim wyglądzie 10 lat później. Nie ćwiczyłam. A kolejne pytanie, czy stwierdzenie brzmiało: jestem na tyle sprawna fizycznie, by?. I tu odpowiedź przyszła sama: ? móc robić wszystko na co mam ochotę, a moje ciało nie jest dla mnie przeszkodą. No i zaczęłam sobie wyobrażać, co będzie ze mną za 10 lat, jeśli nie zajmę się tym już dziś.

Ta myśl zmotywowała mnie do ćwiczeń i rzucenia palenia. Zostało mi to do dziś. A na kartce wypisałam dokładnie odpowiedzi na wszystkie pytania. One stały się dla mnie drogowskazem jak żyć. Wyznaczyły mi strategię w obszarach, których dotyczą. Dzięki temu łatwiej jest mi osiągać to, co planuję. Każde zdarzenie, człowiek, okazja, szansa jest przeze mnie skanowany poprzez odpowiedzi na te pytania. Łatwiej mi dokonywać wyborów.

Ależ się cieszę, że Wam to pokazuję. Mam nadzieję, że też skorzystacie i będzie to dla Was coś równie ważnego jak dla mnie. Jest takie powiedzenie: Żaden wiatr nie jest dobry dla statku, który nie wie, gdzie chce dopłynąć. Ponoć są to słowa Seneki.

A gdyby ktoś z Was chciał znienacka otrzymać swoje odpowiedzi za kilka lat, to tu możecie mi je przesłać: izabela(at)krzyszychaonline.pl. Nic nie obiecuję, ale postaram się odesłać je bardziej skutecznie aniżeli portal, który obiecał to mnie. Napiszcie tylko, za jaki czas chcecie je otrzymać i podajcie swój adres.

A tymczasem udanego długiego weekendu i widzimy się przy wtorkowej kawie na FB, lub w poniedziałek na moim blogu.

Aby pobrać załącznik, kliknij: zapraszam na podróż w czasie

Zapisz się na porcję bezpłatnych, dodatkowych informacji!
Prosto do Twojej skrzynki informacje prawne przydatne w biurze, pliki uzupełniające wpisy na blogu, dodatkowe wieści i informacje.
Sama nie cierpię spamu. Twój adres nigdy nie będzie nikomu przekazany.
Iza Krzyszycha
Follow Iza Krzyszycha:

Tak się cieszę, że mogę dzielić się tym co się nauczyłam, doświadczyłam! Zawsze, gdy udaje mi się komuś pomóc, mam ochotę śpiewać "mam tę mooooc. Jeśli pomogłam Ci jakkolwiek - napisz mi o tym proszę. Dzięki temu będę miała jeszcze więcej siły na pomaganie :)

2 Responses

  1. Dorota
    | Odpowiedz

    Nibu jako coach, trener i nie wiadomo c0 jeszcze powinnam nie mieć problemu i z ” marszu” odpowiedziec sobie na wszystkie pytanie. W końcu jako osoba „świadoma, poukładana” powinnam WIEDZIEĆ czego chce a jednak pytania skłoniły mnie do głębszego myslenia. Pytania a właściwie sposób ich sformułowania, zwłaszcza ” Jestem na tyle sprawna fizycznie, że …”. W pierwszym odruchu spodziewałabym się pytania o zdrowie, kondycję itp. A to pytanie było inne. Podkreślało sprawność. Coś na co mam wpływ!
    Tak sobie pomyślałam, że „jak się pacjent uprze to medycyna jest bezsilna” 🙂
    zaplanowałam zadania w tym obszarze i sprawdzę jak to bedzie za 10 lat.
    Podoba mi sie połączenie tego pytania o sprawności z pytaniem „Ile mam lat”. Napisałam, popatrzyłam i stwierdziałam że 60 to nie jest katastrofa – skoro Leni Riefenstahl nauczyła sie nurkowac w wieku 65 lat to ja mogę do tego wrócić mając mniej niż 60 – i tak będe miała łatwiej.
    Fajnie sie myslało nad tymi pytaniemi – dziękuję 🙂

    • IK
      IK
      | Odpowiedz

      Dodam, że Twoje słowa, jako wytrawnego trenera. Są dla mnie szczególnie cenne. Mam nadzieję, że spotkamy się za 10 lat i będziemy mogły wymienić się doświadczeniami :). Powodzenia!

Leave a Reply